nadesłał: marbar 2011-08-23 11:16:32
Tata, kto to jest ta duża pani z marmuru? Tam na pomniku?
- To jest, synku, Dziewica Orleanska.
- A dlaczego Orleanska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...
- To jest, synku, Dziewica Orleanska.
- A dlaczego Orleanska?
- Bo z Orleanu...
- A dlaczego Dziewica?
- Bo z marmuru...
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:16:02
Noc.
W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz, w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera, a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy.
Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej nory.
Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy, a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem:
- Jak dzieci, ku*wa, jak dzieci...
W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz, w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera, a drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy.
Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej nory.
Już jest przed wejściem, gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy, a na niej malutki kawałeczek słoninki.
Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem:
- Jak dzieci, ku*wa, jak dzieci...
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:15:05
Wchodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Siada. Milczy.
Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.
Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco.
- Kicha - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś pan! Jak rybka może panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, czemu przynosi pan do mnie chorą rybkę?
- Kolega pana zareklamował. Podobno raka pan wyleczył.
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:14:38
Blondynka wypelnia formularz:
Imię: Maria
Nazwisko: Kowalska
Urodzona: tak
Imię: Maria
Nazwisko: Kowalska
Urodzona: tak
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:14:21
Najnowocześniejszy bank świata, super kozacki sejf. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata: z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty. Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Niemcy próbują, światło się zapala - nic..
. Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic.
Próbują po raz kolejny- nic.
Z mroku słychać tylko cichy szept:
- K... Stefan, mamy tyle szmalu... na ch... ci jeszcze ta pieprzona żarówka?
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata: z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch przypadkowych Polaków. Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty. Jeżeli po zapaleniu światła sejf będzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło się zapala - nie udało się. Następnie próbują Amerykanie, światło się zapala - nawet sprzętu nie zdążyli wyjąć. Niemcy próbują, światło się zapala - nic..
. Kolej na Polaków, światło gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło - nic.
Próbują po raz kolejny- nic.
Z mroku słychać tylko cichy szept:
- K... Stefan, mamy tyle szmalu... na ch... ci jeszcze ta pieprzona żarówka?
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:13:30
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko się mu urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
nadesłał: marbar 2011-08-23 11:12:59
Chirurg do pacjenta:- Jest pan przesądny?
- Nie, dlaczego pan pyta?
- Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.
- Nie, dlaczego pan pyta?
- Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.
nadesłał: marbar 2011-08-19 15:06:37
Stirlitz wszedł do kawiarni Elefant.
- To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma - powiedział jeden z siedzących przy stole.
Stirlitz wypił kawę i wyszedł.
- Nie - odpowiedział drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz! - krzyknął trzeci.
Zaczęła się zadyma.
- To Stirlitz. Zaraz będzie zadyma - powiedział jeden z siedzących przy stole.
Stirlitz wypił kawę i wyszedł.
- Nie - odpowiedział drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz! - krzyknął trzeci.
Zaczęła się zadyma.
nadesłał: marbar 2011-08-18 15:03:14
Restauracja w górach.
Kelner stawia przed gościem dwa talerze z gulaszem.
- Zamawiałem tylko jeden gulasz - dziwi się gość
- Najmocniej pana przepraszam. Cholerne echo...
Kelner stawia przed gościem dwa talerze z gulaszem.
- Zamawiałem tylko jeden gulasz - dziwi się gość
- Najmocniej pana przepraszam. Cholerne echo...
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:58:30
W pociagu babcia zwraca się do siedzącego dresiarza:
- Synku, mógłyś mi zwolnić miejsce?
- Nie ma sprawy, babcia, w którym przedziale byś chciała?
- Synku, mógłyś mi zwolnić miejsce?
- Nie ma sprawy, babcia, w którym przedziale byś chciała?
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:57:24
Żona wróciła od fryzjera, ubrała się w nową sukienkę i tak pokazała się mężowi:
- No i co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze!
- Jesteś plotkara i źle gotujesz
- No i co o mnie sądzisz?
- Szczerze?
- Szczerze!
- Jesteś plotkara i źle gotujesz
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:56:24
Na plaży dziewczynka pyta opiekunkę:
- Nianiu, a co by było, jakbym się utopiła?
- Tobie nic, ale ja to bym miała piekło.
- Nianiu, a co by było, jakbym się utopiła?
- Tobie nic, ale ja to bym miała piekło.
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:55:40
Do właściciela firmy przychodzi pewien facet:
- Wczoraj umarł pański wspólnik, prawda?
- Prawda.
- Gdyby pan się zgodził, jestem gotów zająć jego miejsce.
- Nie mam nic przeciwko temu. Naturalnie, jeśli grabarz sie zgodzi.
- Wczoraj umarł pański wspólnik, prawda?
- Prawda.
- Gdyby pan się zgodził, jestem gotów zająć jego miejsce.
- Nie mam nic przeciwko temu. Naturalnie, jeśli grabarz sie zgodzi.
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:54:16
- Kto to jest dyplomata?
- To ktoś, kto potrafi powiedzieć "spadaj" w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
- To ktoś, kto potrafi powiedzieć "spadaj" w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
nadesłał: marbar 2011-08-18 14:52:56
Wychodzi baca przed chałupę. Spogląda na stadko owieczek pasących się na łące. Uśmiecha się:
- Jak sułtan, normalnie jak sułtan....
- Jak sułtan, normalnie jak sułtan....





RSS